/„Śmierdząca polityka” czyli śmieciowa kampania wyborcza trwa.

„Śmierdząca polityka” czyli śmieciowa kampania wyborcza trwa.

Poniżej publikujemy wpis na portalu społecznościowym jednej z mieszkanek Lipin Starych od lat zaangażowanej w działalność Stowarzyszenia „ZIELONY WOŁOMIN”

„Ohydne i żenujące to wszystko. Co jakiś czas budzi się na Forum kilka wielce „zatroskanych” tematem wysypiska osób, by dowalić Zielonemu Wołominowi, by obwieścić ponownie światu jacy to Ci ludzi z Lipin Starych zakłamani, jacy z nich oszuści. Bo Zielony Wołomin to przede wszystkim Lipiny Stare. W komentarzach można przeczytać np.: „Darli się na cały powiat”. To przedstawia i obrazuje w pełni stosunek autora do tematu. Kiedy my się „darliśmy” jak to ten Pan określa, to Madziar, Jagodziński i Kuśmierowski podpisywali kolejne dokumenty dotyczące rozbudowy MZO, w tym wysypiska. 23 czerwca wyszliśmy na ulice mówiąc NIE, a 26 czerwca, mając nasz głos gdzieś, podpisano umowę na zaciągnięcie pożyczki na rozbudowę składowiska. Radni partyjni (PiS) jednym głosem mówili i stali murem za rozbudową MZO. Dzisiaj piszą Ci nasi niby ówcześni wielcy zwolennicy (jak sami określają się w komentarzach), że mają żal do nas iż jesteśmy bierni w temacie wysypiska. Napisz człowieku jeden z drugim pod prawdziwym nazwiskiem, miej odrobinę odwagi i przede wszystkim uczciwości.
Jak zaczynaliśmy, używając Waszego słownika, „wydzierać” się w 2014 roku to był czas kiedy nie było żadnych żadnych umów, kredytów i pożyczek (w sumie zaciągnięto ich na kwotę ponad 14 mln). Dzisiaj Pan Paziewski na sesji Rady Miasta mówi, że moze trzeba nam kupić prześcieradła, bo może nam ich zabrakło i dlatego ich nie wywieszamy. Otóż nie, o czym zarówno radni jaki i Ci nasi pseudozwolennicy doskonale wiedzą, ale drążą temat, by, na potrzeby kampanii wyborczej, wzbudzić fałszywe przekonanie, iż protestujący mieszkańcy dogadali/ułożyli się z burmistrz Radwan.
Dzisiaj nadal nie chcę funkcjonującej kwatery, ale nie wywieszam baneru z hasłem STOP dla wysypiska, bo nie chcę by ten śmieciowy interes przeszedł w prywatne ręce. Dzisiaj, przez Madziara, Jagodzińskiego i Kuśmierowskiego oraz radnych poprzedniej kadencji, którzy stali murem, pisali i mówili na chwałę nowej kwatery, MZO ma wielomilionowy dług i umowę z pożyczkodawcą czyli Narodowym Funduszem Ochrony Środowiska, która zobowiązuje ich do przyjmowania określonych ilości odpadów. Zamknięcie kwatery z dnia na dzień, to zerwanie zapisów umownych i konieczność spłaty całości pozostałej kwoty pożyczki również niemal z dnia na dzień. MZO nie ma takich pieniędzy, tj. kilku milionów długu, by wyjąć z konta i oddać Funduszowi. Spółka upadnie, dług zostanie, majątek spólki kupi prywatny śmieciowy przedsiębiorca. O to chodzi podburzacze, awanturnicy i tajni nasi dawni pseudozwolennicy? Czy celowo milczycie o tym, że sytuacja MZO w 2014 i w 2018 roku to zupełnie dwie różne rzeczywistości, przede wszystkim różnią je 15 mln i umowa?!!!!
Kwatery nigdy nie chciałam i nadal jej nie chcę. Ale jak wspominałam wielokrotnie na forum o dokapitalizowaniu MZO, by zakład mógł spłacić dług zostawiony przez panów Madziara, Jagodzińskiego i Kuśmierowskiego, to albo cisza albo się nie da. A ja wiem, że się da. To nie jest łatwy zabieg, ale możliwy. A ten zabieg mógłby pozwolić na zamknięcie kwatery. To teraz ręce w górę panowie radni, kto jest za tym by dokapitalizować spółkę????
Zamknięcie kwatery bez spłaty zadłużenia skończy się niczym innym jak tylko przejęciem MZO przez któregoś potentata śmieciowego, kwestia tylko którego. Czemu o tym nikt nie mówi, celowo?
Teraz Wy wirtualnie krzyczycie, że my nie wychodzimy na ulice? A po co mam wyjść, by działać na własną szkodę i krzywdę? Mam doprowadzić do przejęcia MZO przez jakiś prywatny biznes, który będzie miał gdzieś nas wszystkich i będzie poza jakąkolwiek kontrolą społeczną i jakimkolwiek nadzorem miejskim?? Jeszcze nie oszalałam, by na własne życzenie wpuścić prywaciarza na wysypisko.
Ale Wam, wy nasi dawni pseudozwolenicy chodzi głównie o to by było awanturnie na lokalnej scenie politycznej, by działy się szopki, komedie i dramaty, by łatwiej Wam było wygrać wybory. Nas i nasz śmieciowy problem macie gdzieś, bardzo gdzieś.” (Źródło: FB/ prywatny profil mieszkanki Lipin Starych oraz Wołomińskie Forum Samorządowe, foto: demotywatory.pl)